Pora wyruszyć na narty

Na ten moment czekałeś calutki rok. Z niecierpliwością odliczałeś już dni do wyjazdu. Na wieszaku czeka już nowiutki kombinezon narciarski i gogle z najnowszej kolekcji, kupione z pieniędzy z ostatniej wypłaty. Narty nasmarowane i przygotowane do wyjazdu cierpliwie czekają już zapakowane w pokrowiec, postawiony w honorowym miejscu Twojej sypialni. Czekasz w dokach… jeszcze tylko parę dni, jeszcze tylko moment i znów poczujesz ten niesamowity zastrzyk adrenaliny na stoku!

Czy na pewno pomyślałeś o wszystkim?

Koszt kilkudziesięciu złotych wydanych na polisę ubezpieczeniową jest przecież niczym w porównaniu z korzyściami, jakie możemy uzyskać gdyby sprawy wymknęły się z naszej kontroli

Autor zdjęcia: Mr Moss

Nie powinno być jednak tak, że przed wyjazdem nasze myśli koncentrują się tylko wokół materialnych przygotowań do wyjazdu. Pamiętać trzeba bowiem nie tylko o kremie z dobrym filtrem i komfortowym ubiorze, ale także i ubezpieczeniu. Odpowiednio dobrane ubezpieczenie na narty jest tym, o czym pamiętać należy bezwzględnie i to niezależnie od tego, czy dopiero rozpoczynamy swoją przygodę z narciarstwem (a co można zakupić np. tutaj: http://bezpiecznypowrot.pl/dla-kogo/narciarze-i-snowboardzisci/) , czy jest to kolejna odsłona naszej wieloletniej miłości. Nie da się przewidzieć tego, co może zdarzyć się podczas zjazdu. To jednak wielka niewiadoma, zawsze może wydarzyć się więc coś, co sprawi, że sprawy całkowicie wymkną nam się spod kontroli. Możemy przecież natrafić na innego, nieporadnego narciarza, który nagle pojawi się na naszej drodze zjazdu, albo najzwyczajniej w świecie stracić kontrolę nad nartami na skutek niesprzyjających warunków. Nie zapominajmy, że podczas zjazdu nabieramy naprawdę znaczącej prędkości, niewiele więc potrzeba, by stać się zarówno ofiarą wypadku, jak i jego bezpośrednią przyczyną.

Należy więc uprzedzać pewne zdarzenia, zabezpieczając sytuację swoją, swoich bliskich, a także innych narciarzy. Koszt kilkudziesięciu złotych wydanych na polisę jest przecież niczym w porównaniu z korzyściami, jakie możemy uzyskać gdyby sprawy wymknęły się z naszej kontroli.